Było południe 03.05.2015 r. kiedy przyszedł do mnie Ignacy Linielewicz. Tego 22 letniego młodego chłopaka znałem z opowieści które krążyły u nas w mieście. Wiedziałem o nim przede wszystkim iż chłopak potrafi grać. Podobno miał propozycję w profesjonalnym klubie lecz niestety kontuzja przekreśliła przed nim marzenia jakie od dziecka miał. A propozycja jaką otrzymał tak szybko jak się pojawiła tak samo i znikła..
Dziś stał przede mną i zaproponował z wielkim entuzjazmem iż w naszym mieście należy otworzyć profesjonalny klub piłkarski, iż on ma drużynę 18 chłopaków z nim na czele którzy gotowi są ciężko trenować aby wygrywać mecze aby przynieść chwałę naszemu miastu. Powiedział mi wprost iż do załatwienia wszelkich formalności przy otwarciu klubu potrzebuje mnie, słyszał iż ja się znam na tej całej "biurokracji". Z początku patrzyłem na niego jak na wariata, ale widziałem w nim ten młodzieńczy entuzjazm, tą miłość do sportu. Szybko mnie zaraził swoim wariactwem...
Postanowiłem iż im pomogę, Jego radości nigdy nie zapomnę.. Ten chłopak miał znowu szansę spełnić swoje marzenia.. Całą noc nie mogłem zasnąć, siedziałem przy biurku i kompletowałem dokumenty do PZPNG (Polskiego Związku Piłki Nożnej Goalunited) Dokumenty złożyłem następnego dnia, pozostało nam już tylko czekać... Czekaliśmy około tygodnia i przyszła odpowiedź pozytywna dopisano nas do ligi Ultras PL 6/629. Dostaliśmy więc licencję dla klubu, PZPNG jako iż założyliśmy nowy klub wspomógł nas środkami na budowę stadionu. Uruchomiłem swoje dawne kontaktu i bez zwłoki znalazłem firmę która się tym zajęła, kiedy buldożery zaczeły budować nasz nowy stadion i obiekty wokół niego jako postanowiłem iż znajdę nam sponsora. I po kilku rozmowach udało się znaleźć takiego który tygodniowo płaci nam 180.000 ojro.
Mamy skład, sponsora, stadion się buduje ale potrzeba nam trenera, bo ktoś musi trenować tych młodych ambitnych chłopaków. Udałem się do okolicznej szkoły i posadę tą zaproponowałem nauczycielowi wf-u Augustynowi Czemelińskiemu który znał wszystkich tych chłopaków. Rozmowy z panem Augustem nie trwały długo, udało mi się go przekonać i wynegocjować z nim jego honorarium. Do sztabu szkoleniowego dołączył także szkolny lekarz Witold Siewolnik, jako fizjoterapeuta doświadczony Benedykt Klarek, oraz trener kondycyjny Augustyn Smoliło.
Wszystko idzie na razie w porządku przed nami ciężkie treningi oraz wygrane mecze !!!!
Zapraszam do następnej części już niebawem.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz